preloader

Sukces naszych biegaczy – zajęli 8 miejsce na 1145 zespoły w klasyfikacji generalnej Biegu Firmowego

20 maja drużyna TETA V, w skład której wchodził: Sławko Grekow, Piotr Rożek, Damian Gutowski i Michał Wróblewski, zajęła 8 miejsce w klasyfikacji zespołowej wrocławskiego Biegu Firmowego. Poniżej wywiad ze Sławko Grekow, który dwukrotnie przebiegł pięciokilometrowy dystans i uzyskał najlepszy czas.

  1. Od jak dawna biegasz i jak narodziła się Twoja pasja do biegania?

Przyjemność z biegania mam chyba wrodzoną. Już jako 3-latek na spacerach z tatą chętnie biegałem okrążenia po stadionie … na czas :) Bieganie to jeden z wielu sposobów na życie, ale na szczęście nie jedyny. Miałem już okazję ze względów zdrowotnych nie biegać i jak się okazało za bardzo za tym nie tęskniłem. W zastępstwie pojawiły się treningi rowerowe, pływanie, siłownia ;)

Są takie dni, kiedy potrzebuję silniejszej motywacji, aby założyć buty i wyjść z domu – szczególnie jesienią.  Ale wiem, że kiedy już to zrobię, czuję się dużo lepiej niż przed treningiem.  Świadomość zadowolenia, którą czuję po bieganiu pomaga mi. Już wiem, że chwila trudności to naturalny wstęp do świetnego treningu.  

Uważam, że w największym stopniu motywują do treningów wyznaczone cele, czyli w moim przypadku np. powrót do wyników sprzed lat.  Dzięki temu łatwiej jest planować treningi i udziały w zawodach. Wiem co muszę zrobić miesiąc po miesiącu i dzień po dniu, … aby w tym roku, za klika lat zmierzyć się z celem.

  1. Podczas Biegu Firmowego razem ze swoją drużyną zająłeś 8 miejsce na 1145 zespoły. To nie lada wyczyn, szczególnie, że biegłeś dwa razy, a w drugim okrążeniu poprawiłeś swój wynik aż o prawię minutę. Jak wspominasz to wydarzenie?

Pierwsze 5 km pobiegłem na swoim poziomie, w tempie jakim biegam na zwodach tej wiosny. Podczas drugiej zmiany planowałem dać z siebie więcej, ale nie spodziewałem się takiego czasu!  Niewątpliwie na ostatnich 500m dodało mi skrzydeł spotkanie Piotrka, Damiana i Michała – byli już po swoich zmianach. Nie spodziewałem się ich tu spotkać! Zaskoczyli mnie swoją obecnością na trasie, głośnym dopingowaniem oraz biegiem do mety.

Chłopakom należą się wielkie podziękowania za walkę na trasie, cały czas mijali biegaczy z innych firm, nie zwalniając aż do samej mety. … a Damian ze względu na bieg firmowy przyjechał z rodziną do Wrocławia z Gdyni. To się nazywa motywacja. Pięknie!

  1. Jak przygotowywałeś się do Biegu Firmowego?

Do treningów biegowych nie trzeba mnie namawiać. A możliwość treningu z doświadczoną triathlonistką Joanną w ramach drużyny biegowej Unit4 była dla mnie dodatkową motywacją.  Od 2 lat nie biegam wiele kilometrów -3 treningi biegowe tygodniowo po ok 10km mi wystarczają.  

Bieg Firmowy traktowałem jako mocny trening, przetarcie startowe przed kolejnymi ważnymi zawodami. Wiem, że w okresie startowym ważna jest forma. Zawsze trudnością jest jej osiągnięcie. Nie wystarczy dużo i często biegać. Formę znacznie łatwiej stracić niż zbudować. Dlatego nie należy mieć zbyt wielu dni bez biegania.  

  1. W tym roku marka Teta obchodzi swoje 30-lecie, a Ty możesz się pochwalić jednym z najdłuższych stażów pracy w firmie. Czy wcześniej pracownicy Unit4 też odnosili sukcesy sportowe, które szczególnie zapadły Ci w pamięci?  

Z pewnością sukcesem była postawa Tomka Dobrzańskiego w turnieju tenisowym w ramach Sport Event 2016 w Siges koło Barcelony – doszedł do finału! Przed laty nasza była główna księgowa pani Staszka odnosiła też duże sukcesy w pływaniu. W pamięci mam również wyprawy górskie Łukasza Marciniaka w Himalaje czy na Kilimandżaro. Są to wyjątkowe ‚projekty’, które pozwalają sprawdzić samego siebie, pokonać własne słabości, aby lepiej konkurować na rynku systemów ERP i HR ;)